15. 01. 2017

Raz po raz przestrzeń publiczną ogarnia moda na nowe zjawiska, idee czy pomysły. Od kilku miesięcy w Polsce jest głośno o 'hygge', czyli o duńskim modelu szczęścia, cieszenia się chwilą, nieśpiesznego życia i kreowania pozytywnych wnętrz, chwil i emocji.


Ten koncept został w Polsce spopularyzowany za sprawą dwóch publikacji: "Hygge. Klucz do szczęścia" Meika Wikinga oraz "Hygge. Duńska sztuka szczęścia" Marie Tourell Soderberg. Obie książki z powodzeniem stały się przedświątecznym hitem w niejednej księgarni. O popularności idei 'hygge' bez wątpienia świadczy też fakt, że słowo to uznane zostało za jedno ze słów roku przez prestiżowy brytyjski słownik Collinsa.

 

Moda na to co skandynawskie trwa - nie ważne, czy dotyczy kultury kulinarnej, designu czy stylu życia. Co więcej, moda na to co skandynawskie ma się coraz lepiej, bo oprócz duńskiego 'hygge' coraz głośniej robi się o szwedzkim 'lagom'.


Nie ma bezpośredniego odpowiednika tego słowa w języku polskim. W zależności od kontekstu oznacza ono: odpowiednią ilość - nie za dużo, nie za mało. Lagom to tyle co w sam raz, tyle ile powinno być, wystarczająco dużo. Pojęcie lagom może dla nas, nie-Szwedów, jest czymś nowym. Natomiast od lat jest integralną częścią szwedzkiej kultury i sposobu życia.

 

Chodzi o to, aby nie brać za dużo, nie marnować, nie szkodzić naszej planecie, ale też nie żyć w ascezie, nie rezygnować całkowicie z tego, co lubisz i kochasz. Krótko mówiąc, chodzi o to, aby cieszyć się z życia, ale w rozsądny i umiarkowany sposób i brać tylko tyle, ile nam faktycznie potrzeba. Nie więcej. Proste prawda?

pexels-photo 1 

Dlaczego o tym piszę? Bo w kontekście zrównoważonego rozwoju i świadomości środowiskowej filozofia lagom jest czymś nad czym warto się pochylić. Może być prostym rozwiązaniem z wielkim potencjałem, z potencjałem zmiany ludzkiej świadomości bez konieczności rewolucjonizowania sposobu życia.


Po prostu chodzi o umiar i rozsądek zaczynając od gospodarowania żywnością, energią, wodą czy odpadami. Bycie lagom może zacząć się już w twoim domu, a niejednokrotnie proste rozwiązania staną się mądrą odpowiedzią na problemy dzisiejszego świata w kontekście ochrony środowiska i zrównoważonego rozwoju.


Mówię: Szwecja. Większość w pierwszej kolejności myśli: IKEA. Chciałoby się rzec: "No i coż że ze Szwecji... " A jednak, tym razem pochodzenie ma znaczenie, bo to właśnie ten niebiesko-żółty gigant promuje swoją rodzimą filozofię lagom.


LIVE LAGOM - tak nazywa się projekt IKEA, którego celem jest zagłębienie się w wyzwania i korzyści związane z bardziej zrównoważonym prowadzeniem gospodarstwa domowego. Za pomocą produktów IKEA uczestnicy projektu poszukują praktycznych sposobów na oszczędność energii i wody, mądrą gospodarkę odpadami oraz promocję zdrowego stylu życia. (Więcej o projekcie przeczytasz tutaj.)


Szwedzi mówią “Lagom är bäst”, czyli - w wolnym tłumaczeniu - najlepsza jest odpowiednia ilość. Skandynawowie dowodzą, że jest to sekret zrównoważonego stylu życia. Nie przypisują sobie jednak monopolu na taki punkt widzenia, wręcz przeciwnie - chętnie się nim dzielą i zarażają innych. Gotowy, aby podjąć to wyzwanie?